Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 1 w Kłodzku

Jesteśmy szkołą nr 1 - zbuduj z nami swoją przyszłość


Strona główna Archiwum Konkursy Nauczyciele Dla maturzystów


27 marca 2015 r. Dzień Otwarty ZSP nr 1, zapraszamy wszystkich do odwiedzenia  naszej szkoły!

TAK SIĘ BAWI, TAK SIĘ BAWI BUDOWLANKA! czyli PODBIJAMY POMORZE :)


 

Późnym wtorkowym wieczorem 25 września br. spora grupka uczniów klas drugich naszej szkoły (w tym ja :P) zebrała się pod Budowlanką, aby udać się na trzydniową wycieczkę na Pomorze. Organizatorem (a zarazem głównym opiekunem) był p. Rafał Olecha. Oprócz niego pojechali z nami także p. Sylwia Legieć, p. Sylwia Downarowicz i p. Mariusz Bieszke. Podróż niestety była dość męcząca, ponieważ trwała całą noc. Ale okazaliśmy się dzielnymi dziećmi i obyło się bez jakiegoś większego marudzenia.

 

Dzień pierwszy: kierunek MALBORK!

Minęła dłuuuga noc i wreszcie dotarliśmy do pięknego Malborka:) A tam oczywiście zwiedzanie ruin Zamku Krzyżackiego. Chodziliśmy po zabytkowych komnatach, oglądaliśmy sprzęt i zbroje rycerskie, poznawaliśmy obyczaje z tamtych czasów. Jednym słowem – lekcja historii w pigułce;) Po zwiedzaniu mieliśmy trochę czasu dla siebie, żeby zaopatrzyć się w pamiątki i nakarmić nasze wygłodniałe brzuchy.

Potem udaliśmy się do obozu koncentracyjnego w Sztutowie (Stuthoff) , który w 1944 roku został włączony do realizacji "Ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej", więc był obozem masowej zagłady. Była to dla nas smutna lekcja… Ze Sztutowa pojechaliśmy do Gdańska, gdzie zostaliśmy zakwaterowani w domkach kempingowych. Oczywiście nie obyło się bez pierwszego spaceru na plażę, która była całkiem blisko:)

Wieczorem większość nas dosyć szybko poszła spać, w końcu mieliśmy za sobą nocną podróż i bardzo napięty grafik dnia następnego.

 

Dzień drugi: GDAŃSK!

7:00 - pobudka! I poranny spacerek na plażę pod czujnym okiem pana Mariusza i pani Sylwii D. Głodni wróciliśmy do domków żeby zjeść jakieś śniadanko i przygotować się do zwiedzania.

Pierwszym etapem było Westerplatte. Zwiedzaliśmy stare wartownie oraz zobaczyliśmy Pomnik Obrońców Westerplatte, pod którym wszyscy zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. Następnym celem był statek-muzeum „Sołdek”, na którym spędziliśmy czas poznając historię żeglugi i budowę statków. Potem kolejne muzea – Spichlerz i Żuraw. Aż wreszcie nadszedł upragniony czas wolny i obiad:) (oj, od zwiedzania strasznie się głodnieje). Po obiadku udaliśmy się do Katedry, gdzie weszliśmy na wieżę widokową (400 schodów do góry!). Mogliśmy podziwiać piękną panoramę Gdańska:)

Wieczorem udaliśmy się do kina na najnowszy film Andrzeja Wajdy – „Katyń”. To było dobre podsumowanie dnia, choć muszę przyznać, że przygnębiające. Ale poznaliśmy kawałek historii naszej ojczyzny, brutalnej historii…

Nadeszła druga i zarazem ostatnia noc, więc niektórzy wykorzystywali ją do długich rozmów, a reszta grzecznie sobie spała;)

 

Dzień trzeci (i ostatni) – TRÓJMIASTO!

8:00, kropi trochę deszcz, ale kilka osób postanawia wybrać się z panem Rafałem na plażę. Niestety mżawka zmieniła się w ulewę i wróciliśmy przemoczeni do suchej nitki:( Przebraliśmy się w suche ubrania i pognaliśmy na śniadanie, po którym niestety trzeba było zacząć pakować swoje manatki. Gdy deszcz troszkę się uspokoił „pożegnaliśmy się” z naszymi domkami i ruszyliśmy w ostatnią trasę po Trójmieście;)

Na pierwszy ogień poszła Stocznia Gdańska i położone niedaleko Muzeum Solidarności. Mieliśmy okazję zobaczyć jak było w czasach PRL-u, czyli w sumie jak żyli nasi rodzice i dziadkowie. Z Gdańska udaliśmy się na sopockie molo, na którym oczywiście każdy robił pełno zdjęć;) Niestety strasznie wiało, ale pogoda nam nie straszna! Ostatnim etapem było zwiedzanie gdyńskiego statku-muzeum „Dar Pomorza”. Mogliśmy zobaczyć jak wygląda prawdziwy statek „od kuchni”. A propos kuchni, mieliśmy trochę czasu na obiadek i zakupy, ponieważ czekał nas powrót do domu. Podróż była bardzo udana – oglądaliśmy filmy, opowiadaliśmy sobie kawały a potem śpiewaliśmy największe przeboje disco polo;)

Nawet nie zauważyliśmy, kiedy minęło te prawie 12 godzin w autokarze. O godzinie 4:30, w sobotę 29 września dojechaliśmy pod naszą kochaną szkołę. Każdy udał się w swoją stronę, aby zagrzebać się pod kołdrę i odespać te 3 dni pełne wrażeń.

Oby więcej takich wycieczek!

 

Agata Pilarska kl.IIb LO